Opis spektatklu
Kopidoł | Na śląskim fresku
Kopidoł Teatru Naumiony z Ornontowic jest spektaklem wzruszającym, momentami zabawnym,
w którym zagląda się z ciekawością i lękiem pod podszewkę codzienności, aby dotknąć granicy życia
i śmierci, symbolicznie i niezwykle teatralnie.
Przedstawiona w nim historia nie jest skomplikowana i można by powiedzieć mało dramatyczna.
Ot, zwykłe sprawy zwykłych ludzi w dniu ich powszednim: trudy pracy, krzątanina domowa, ped do
zabawy młodych usiłujących wyzwolić się choć na chwilę spod rodzicielskiej kurateli, ciekawość
sąsiadki, której wzmożona uwaga skoncentrowana jest na zlepianiu wiejskich opowieści
i produkowaniu plotek oplatających wiejską wspólnotę niczym sieć. To bardzo ważne tło fresku
wielopokoleniowej rodziny Górnoslązaków wymalowanego przez aktorów Teatru Naumiony brawurowo,
z pełnym zaangażowaniem oraz z dbałością o „życiową” prawdę. Zarówno potoczysty dialog
wypowiadany przez nich w gwarze śląskiej jak i gra, czyniąca dialog zrozumiałym, również dia widzów
spoza Śląska, sprawiają, że fresk nabiera barw i nasyca się życiem. Ale przecież w spektaklu nie chodzi
tylko o przedstawienie historii śląskiej rodziny, jednej z wielu podobnych do siebie, i zobrazowanietego
małego rodzimego świata, w którym widzowie (najczęściej z okolicznych miejscowości) mogliby się
przejrzeć niczym w zwierciadle. Chodzi o coś bardziej uniwersalnego, dotykającego każdego, choć
w różnych okolicznościach i w różnych czasach – chodzi o oswojenie śmierci, która wywraca na nice
naszą codzienność, zmienia perspektywę, stawia człowieka przed czymś tajemniczym, obcym,
budzącym lęk i grozę.
Centralne miejsce owego odgrywanego obrazu życia rodziny we wnętrzu zajmuje drewniane łóżko,
które przykuwa uwagę, gdyż wszyscy się przy nim gromadzą syn z synową, wnuki, nawet córka
mieszkająca w odległym nieco mieście wraz z mężem i dziećmi, że o sasiadce nie wspomnę.
Z ich zachowania wynika, że w łóżku spoczywa najstarszy z rodu, złożony chorobą i niedomagający
ojciec, teść, dziadek, który ostatecznie umiera, wprawiając wszystkich w konsternację. To moment
zwrotny w przedstawieniu, które odtąd nabierać zaczyna cech swoistego misterium, zmienia tonację.
rytm, intensyfikuje znaczenie gestów i działań scenicznych występujących w nim postaci, odsłania nowe role właściwie jedynego w spektaklu rekwizytu – drewnianego łóżka, które staje się
najpierw trumną, by ostatecznie jako stół ułatwić uformowanie żywego obrazuze zgromadzonych
na stypie uczestników pogrzebu.
Czymże byłby jednak obraz bez ramy, bez odpowiedniej ekspozycji – a te zafundował widzom Teatr
Naumiony w sposób i ciekawy, i oryginalny, i tradycyjny zarazem. Ramę spektaklu tworzy postać
tytułowego Kopidoła, grabarza, który choćby ze względu na wykonywaną profesję staje się najlepszym
przewodnikiem na granicy dwóch światów, mediatorem między żywymi i umarłymi. To on rozpoczyna
spektakl, wyłaniając sięz ciemności, zza kulis z pobieloną twarzą niczym mim, w czarnym uniformie
i meloniku, jako figura z tego i nie z tego świata. Balansując wśród widzów, mimochodem zapowiada
przyszłe wydarzenia, samą swą obecnością głosi tradycyjne memento, trochę śmiesznie, trochę
groźnie, przewiercając naszą świadomość, wyzwalając lęk, który niczym treser trzyma na uwięzi.
Jeszcze wielokrotnie przewinie się przez scenę jako towarzysz śmierci, by w odsłonie ostatniej
spektaklu stać sie animatorem kukły zmarłego, akuszeremjego pamięci. Pięknie zagrana rola
Bartłomiej Garusa nie tylko spina przedstawienie klamrą, zamykając je w teatralną ramę. Z godną
podziwu precyzją aktor nadaje postaci kopidoła metafizyczne znaczenie, uwzniośla ją i czyni niejako
osobą wtajemniczoną najgłębiej w obrzęd przejścia, który pozostałym postaciom pozwoli zetknąć się
ze śmiercią i powrócić do codzienności pogodzonym z jej istnieniem. Służą temu również wplecione
w spektakl oryginalne pieśni śpiewane podczas czuwania przy zmarłym, wykonane przez aktorki teatru
przejmująco, z całym zawierzeniem w potęgę i moc chropowatej melodii tych pieśni i prostoty słów.
Muzyka w Kopidole towarzyszy obrazowi, nasyca go emocjami, który dzięki projekcji zyskuje głębie
równiez i tę symboliczną. Działania sceniczne, žywy dialog mocno osadzają fabułę w žyciu, a aktorzy
grają z pełnym przekonaniem, że stworzone przez nich postaci odsłonią widzom wspólne
doświadczenia. To duże osiągnięcie teatru amatorskiego i co ważne ochotniczego w swej istocie.
Teatru tworzonego z pasji i z pasją, ale co niezwykle ważne ze świadomością teatralnych środków.
Pod reżyserskim okiem Iwony Woźniak Teatr Naumiony stworzył spektakl spójny, silnie oddziałujący
na publiczność – to śmiejącą się, to zastygłą w smutku. Spektakl, w którym to, co w naszych czasach
na ogół zepchnięte na margines życia, wykluczane z potocznej świadomości – zwykła śmierć starego
człowieka-staje się tematem wiodącym. Jego podjecie było rzeczą trudną i zdawałoby sie dość
ryzykowną. Jednak dzięki aktorom i pomysłom inscenizacyjnym wszystkich współtwórców spektaklu
powstało przedstawienie wielowymiarowe, łączące przeszłość. zakonserwowaną w odegranych
obrzędach z teraźniejszością teatralnego zdarzenia. I choćby dla zobaczenia efektu tego rodzimego
teatralnego eksperymentu spektakl jest godny zobaczenia nie tylko przez widzów lokalnych.
Teatr Naumiony bowiem stara się rodzimą śląską tradycję zachować i pokazać tak, by stała się
czytelna dla innych wspólnot i innych niż śląska kultur. To godna wsparcia misja i wielkie wyzwanie,
zrealizowane w Kopidole z pietyzmem, ale bez patosu, swojsko i przejmująco.
Dorota Fox
Adiunkt w Zakładzie Teatru i Dramatu
Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach
Twórcy i obsada
Reżyseria: Iwona Woźniak
Tekst: Joanna Sodzawiczny
Scenografia i kostiumy: Sabina Baron
Charakteryzacja: Helena Chwałek
Przygotowanie muzyczne: Nina Wolska, Paweł Łebek
Reżyseria świateł: Marcin Thomann
W roli Kopidoła: Bartłomiej Garus
Występują:
Bronisława Porembska,
Jolanta Sodzawiczny,
Magdalena Owczarek,
Beata Kniejska,
Lucjan Noras,
Arkadiusz Nowak,
Joanna Sodzawiczny,
Klaudia Żyszka,
Wiktoria Krasoń,
Magdalena Koźlik,
Karolina Sosna,
Maksymilian Spyra ,
Dominik Sodzawiczny,
Kajetan Woźniak.
Zdjęcia
fot. Przemysław Jendroska






















Nagrody
Komisja Artystyczna programu TEATR POLSKA w 2016 roku w składzie: Konrad Szczebiot (przewodniczący), Joanna Biernacka, Lech Śliwonik, Marzenna Wiśniewska i Kalina Zalewska, po obejrzeniu rejestracji stu przedstawień zgłoszonych do udziału w programie, postanowiła zarekomendować do drugiego etapu kwalifikacji osiemnaście spektakli. Niezwykle cieszymy się, że w tym gronie znalazł się również spektakl “Kopidoł” w reżyserii Iwony Woźniak.